Trener reprezentacji Portugalii Luiz Felipe Scolari (szkoleniowiec aktualnie czwartej drużyny świata): "O sukcesie Polaków zadecydowało ich bardzo dobre przygotowanie fizyczne. Do ostatniej minuty nadal sprawnie poruszali się po boisku. My popełniliśmy drobne błędy w kryciu przy obu golach. I to pozwoliło rywalom wygrać mecz. Polska była bardzo dobrze zorganizowanym zespołem i zwyciężyła zasłużenie. Nie jestem zszokowany wynikiem. To normalny rezultat. Na ostatnich mistrzostwach świata graliśmy bardzo dobrze, ale teraz sytuacja była inna".
Trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker: "Zrobiliśmy to, co do nas należało. Wiedzieliśmy, że Portugalczycy mają bardzo dobrych technicznie piłkarzy. Dlatego od początku plan był prosty - nie dać im pograć w środku pola. Rezultat jest zbyt skromny, biorąc pod uwagę liczbę stworzonych przez nas sytuacji bramkowych. Z drugiej jednak strony pamiętajmy, że walczyliśmy z jednym z najlepszych zespołów na świecie. Możemy być usatysfakcjonowani z wyniku i stylu, w jakim go osiągnęliśmy. Po tym zwycięstwie wciąż liczymy się w walce o finały mistrzostw Europy. Dla mnie największą pozytywną niespodzianką ostatnich dziesięciu dni jest bardzo dobra postawa zarówno z Kazachstanem, jak i z Portugalią, Grzegorza Bronowickiego. W obu tych meczach grał bardzo solidnie. Ale o sukcesie zadecydowała gra zespołowa, a my dziś nie mieliśmy słabych punktów i wszyscy zawodnicy walczyli tak, jak sobie tego życzyłem. Wielką pracę wykonali kibice, którzy dopingowali nas przez cały mecz i bardzo pomogli drużynie".