21-letni obrońca bawił się w towarzystwie przyjaciół. Pląsał i wlewał w siebie kolorowe drinki. Grubo po północy miał już dość i postanowił wrócić do domu. Wychodząc z lokalu,
wdał się w szarpaninę z jednym z gości. Awanturujących się mężczyzn rozdzieliła ochrona i każdy z nich poszedł w swoją stronę.
Rano Ferdinanda obudził dzwonek do drzwi. Mocno się zdziwił, gdy w progu zobaczył policjantów. Okazało się, że został oskarżony o napaść. Piłkarz trafił za kratki. Jednak długo nie
posiedział w areszcie. Wpłacił kaucję i znów może cieszyć się wolnością. Przynajmniej do listopada. Wtedy ma zgłosić się na kolejne przesłuchanie.
Anton jest bratem gwiazdy angielskiej reprezentacji - Rio Ferdinanda. Gra w kadrze U-21. We wtorek wystąpił w meczu z Niemcami. Anglicy wygrali dwumecz 3:0 i dzięki temu pojadą na przyszłoroczne
finały mistrzostw Europy do lat 21.