Nie Kubica i nie Małysz. Teraz kochamy Smolarka! Po strzeleniu przez 25-letniego piłkarza dwóch goli w zwycięskim meczu z Portugalią w naszym kraju wybuchła "Ebimania" - donosi "Fakt".
To już prawdziwe szaleństwo! Obiektem westchnień polskich dziewczyn nie są wymuskane gwiazdki telewizyjnych seriali, tylko napastnik reprezentacji Polski Euzebiusz
Smolarek! Pogromca Portugalczyków w jednej chwili trafił do serc milionów fanek futbolu w naszym kraju. Ebi jest teraz najlepszą partią nad Wisłą. I jest do wzięcia!
Była już Małyszomania, Citkomania, a ostatnio Kubicomania. Ale zdaje się, że wszystko przebije Ebimania. Po zwycięstwie nad Portugalią (2:1) cała Polska
oszalała na punkcie Smolarka. "Jaki on piękny!" - zachwycają się dziewczyny i wyliczają powody, dla których tak wielbią napastnika Borussii Dortmund. "Ulubiona, niesforna fryzurka, pociągające jabłko Adama, oczęta księcia z bajki, długie paluszki, kochane proste nogi" - jednym tchem recytują zalety swojego idola polskie
dziewczęta na internetowym blogu, poświęconym Ebiemu.
"Ależ on przystojny! Ta jego bródka jest strasznie seksowna! - twierdziły zachwycone fanki, które żegnały piłkarza po meczu na lotnisku w Pyrzowicach. Ebi na razie nie ma wybranki serca. Całe życie wypełnia mu futbol. Treningi, mecze, zgrupowania, reklamówki telewizyjne czy konferencje prasowe to chleb powszedni Smolarka. Na flirty pozostaje niewiele czasu, a co dopiero na stały związek!
Kobieta Ebiego nie tylko musi mieć - jak podkreśla sam piłkarz - "piękne ciało i piękną duszę". Powinna lubić horrory, muzykę Lenny Kravitza, ubierać się w czerń lub biel, a do łóżka przynosić mu smażone jajka i... wodę. No i musi być Polką! Po meczu z Portugalią na zawodnika pod szatniami czekał tłum fanek. O mały włos go nie stratowały. Smolarek musi się jednak przyzwyczaić do emocji, jakie wzbudza u płci pięknej. Dopóki się nie ożeni albo oficjalnie nie zacznie pokazywać ze stałą partnerką, kobiety nie dadzą mu spokoju. Taki już los gwiazdy...
Ebimania ogarnęła nie tylko serca fanek. Smolarka podziwiają dosłownie wszyscy. "Dzień po meczu zaczęło się szaleństwo. Młodzi chłopcy przychodzili do naszego salonu ze zdjęciami Ebiego. Fryzura na Smolarka to w tej chwili ostatni krzyk mody i szczyt elegancji" - zapewnia Wojciech Polus, właściciel jednego z poznańskich zakładów fryzjerskich. Na treningu szesnastolatków w SMS Łódź wszyscy chłopcy ćwiczyli w koszulkach z siódemką na plecach, czyli numerem, który nosi Smolarek. Ebi jest bardzo popularny w Łodzi. Tu się przecież urodził. Jego ojciec Włodzimierz niejednokrotnie prowadził zajęcia w SMS. "Teraz czekamy na Ebiego. Pokopać z nim piłkę to byłoby przeżycie" - podkreślają uczniowie.
Była już Małyszomania, Citkomania, a ostatnio Kubicomania. Ale zdaje się, że wszystko przebije Ebimania. Po zwycięstwie nad Portugalią (2:1) cała Polska
oszalała na punkcie Smolarka. "Jaki on piękny!" - zachwycają się dziewczyny i wyliczają powody, dla których tak wielbią napastnika Borussii Dortmund. "Ulubiona, niesforna fryzurka, pociągające jabłko Adama, oczęta księcia z bajki, długie paluszki, kochane proste nogi" - jednym tchem recytują zalety swojego idola polskie
dziewczęta na internetowym blogu, poświęconym Ebiemu.
"Ależ on przystojny! Ta jego bródka jest strasznie seksowna! - twierdziły zachwycone fanki, które żegnały piłkarza po meczu na lotnisku w Pyrzowicach. Ebi na razie nie ma wybranki serca. Całe życie wypełnia mu futbol. Treningi, mecze, zgrupowania, reklamówki telewizyjne czy konferencje prasowe to chleb powszedni Smolarka. Na flirty pozostaje niewiele czasu, a co dopiero na stały związek!
Kobieta Ebiego nie tylko musi mieć - jak podkreśla sam piłkarz - "piękne ciało i piękną duszę". Powinna lubić horrory, muzykę Lenny Kravitza, ubierać się w czerń lub biel, a do łóżka przynosić mu smażone jajka i... wodę. No i musi być Polką! Po meczu z Portugalią na zawodnika pod szatniami czekał tłum fanek. O mały włos go nie stratowały. Smolarek musi się jednak przyzwyczaić do emocji, jakie wzbudza u płci pięknej. Dopóki się nie ożeni albo oficjalnie nie zacznie pokazywać ze stałą partnerką, kobiety nie dadzą mu spokoju. Taki już los gwiazdy...
Ebimania ogarnęła nie tylko serca fanek. Smolarka podziwiają dosłownie wszyscy. "Dzień po meczu zaczęło się szaleństwo. Młodzi chłopcy przychodzili do naszego salonu ze zdjęciami Ebiego. Fryzura na Smolarka to w tej chwili ostatni krzyk mody i szczyt elegancji" - zapewnia Wojciech Polus, właściciel jednego z poznańskich zakładów fryzjerskich. Na treningu szesnastolatków w SMS Łódź wszyscy chłopcy ćwiczyli w koszulkach z siódemką na plecach, czyli numerem, który nosi Smolarek. Ebi jest bardzo popularny w Łodzi. Tu się przecież urodził. Jego ojciec Włodzimierz niejednokrotnie prowadził zajęcia w SMS. "Teraz czekamy na Ebiego. Pokopać z nim piłkę to byłoby przeżycie" - podkreślają uczniowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|