"Cech dostał kolanem w skroń z taką siłą, że mogło to się bardzo źle skończyć. Nie wiem, czy jest katolikiem, ale niech dziękuje Bogu" - mówił wzburzony Mourinho.
Czeskiego bramkarza przewieziono do specjalistycznego szpitala w Oxford, gdzie przeszedł operację czaszki. Lekarze wstawili mu do głowy metalową płytkę. Zabieg powiódł się, ale nie sposób
na chwilę obecną precyzyjnie ocenić stanu zdrowia piłkarza.
"To nie był przypadek. Piłkarz Reading celowo uderzył kolanem w twarz mojego zawodnika. Potem odwrócił się do nas i śmiał się" - twierdzi trener Chelsea. Klub ze stolicy
Anglii będzie domagał się ukarania gracza rywali - Stephena Hunta.
Ale na tym dramat Chelsea się nie kończy. W środę czeka ich ważny mecz w Lidze Mistrzów z Barceloną. I w bramce wystąpi - zazwyczaj dopiero trzeci golkiper - 31-letni Hilario. A gdyby i
Hilario doznał kontuzji, to Chelsea będzie musiała wystawić totalnego żółtodzioba... 20-letniego Belga Yvesa Makabu-Ma-Kalambaya.