Takiego wyniku nikt się nie spodziewał. Polki zagrały tragicznie. Stawiały opór tylko w pierwszym secie. Potem, to co się działo, można określić jako dramat. W drugim secie zdobyły zaledwie dziewięć punktów. "Szwankowało przyjęcie, atak i blok... I nie pomagały zmiany. Mam nadzieję, że jutro w drugim testowym spotkaniu z Chinkami wynik będzie korzystniejszy" - rozmarzył się trener kadry Ireneusz Kłos.
Musi być korzystniejszy, bo gorzej to już chyba być nie może. A mistrzostwa świata w Japonii tuż-tuż. Rozpoczną się 31 października, więc najwyższy czas wziąć się do roboty.
Polki wystąpiły w składzie: Katarzyna Skowrońska-Dolata, Sylwia Pycia, Dorota Ściurka, Joanna Mirek, Katarzyna Skorupa oraz Mariola Zenik (libero) oraz Anna Podolec, Izabela Bełcik, Natalia Bamber i Maria Liktoras.