I bądź tu mądry! Po czwartkowym meczu Pucharu UEFA pomocnik Wisły Kraków zwyzywał rasistowskimi obelgami Benni'ego McCarthy z Blackburn Rovers. I jakie są tego konsekwencje? Klub tuszuje całą sprawę! Kogo oni chcą oszukać?
Działacze Wisły Kraków przeprosili za zachowanie Nikoli Mijailovicia. Ale nie do końca. Bo tylko za przepychanki. "Władze klubu w najbliższym czasie ukarzą za to zawodnika" - obiecuje rzecznik prasowy Wisły Jerzy Jurczyński. A co z okrzykami, że Benni McCarthy jest "czarnuchem" i "małpą"? Rzecznik Wisły uważa, że obelg nie było. "Podczas meczu żaden z naszych zawodników nie dopuścił się komentarzy, które mogły zostać odebrane jako rasistowskie" - podsumował.
William Gaillard, rzecznik UEFA, zapowiedział, że odpowiednie organa przyjrzą się całej sprawie. UEFA nie toleruje rasizmu, więc jak znajdą się dowody, to Mijailović będzie ukarany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl