Czy ktoś może sobie wyobrazić, żeby naszej mistrzyni olimpijskiej zabrakło podczas grudniowych mistrzostw Europy na krótkim basenie? Niestety, może tak się stać. Otylia waha się, czy wystartować w zawodach. Wszystko przez... długość basenu.
Długi czy krótki basen? Dla laika żadna różnica. Niestety, dla Otylii Jędrzejczak ta kwestia ma zasadnicze znaczenie. "Przez dwa ostatnie lata nie startowałam na krótkim basenie. Wcześniej, głównie ze względu na częstsze nawroty, nie szło mi najlepiej. Mam naturalne predyspozycje do pływania na długim basenie" - uważa Otylka.
Wszystko się wyjaśni po listopadowych mistrzostwach Polski. "Mnie tradycyjnie gorzej idzie na krótkim basenie, a nie chcę być tłem dla najlepszych" - tłumaczy swoją decyzję Jędrzejczak. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak zmieni zdanie. Wszak kobieta zmienną jest...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl