Koledzy z drużyny wstawiają się za naszym piłkarzem. Zbigniew Małkowski, zawodnik szkockiego Hibernianu, jest od kilku dni ostro krytykowany za stratę dwóch goli w meczu ligowym z Hearts (2:2). Sportowe media nie zostawiają na Polaku suchej nitki. Ale w zespole nikt nie ma do niego żadnych pretensji.
Piłkarze Hibernianu pocieszają naszego bramkarza, jak mogą. Cały zespół wstawia się Polakiem. "Stracone bramki to nie była jego wina" - mówi piłkarz Hibernianu John Park. A inni zawodnicy podkreślają, że "Zibi" to prawdziwy dobru duch zespołu. "On jest pewny siebie i to dobrze wpływa na całą drużynę" - dodają Szkoci.
"Z tym remisem wyjątkowo ciężko się pogodzić, przecież wygrywaliśmy już 2:0" - mówią rozżaleni kibice. I gdyby nie błędy całej drużyny, Hibernian na pewno by wygrał. Bo nie tylko słaba gra Małkowskiego, ale przede wszystkim brak komunikacji w zespole doprowadził straty punktów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|