Odkąd wymyślono pozycję libero, Krzysztof Ignaczak był podstawą kadry siatkarskiej, jeżeli chodzi o obsadzanie tej pozycji. Był święcie przekonany, że zagra na mistrzostwach świata w Japonii. Zamiast niego pojedzie jednak inny zawodnik. Ignaczak jest załamany - donosi DZIENNIK.
Na piątek Ignaczak zaplanował pożegnanie z rodziną i pakowanie walizek. "Część rzeczy miałem już nawet spakowane. Teraz muszę je rozpakować" - żali się DZIENNIKOWI siatkarz. Jego miejsce zajmie bowiem Piotr Gacek.
Krzysztof Ignaczak nie potrafi ukryć żalu. "Czułem się pewnie, myślałem, że moja pozycja w reprezentacji Polski siatkarzy jest niezagrożona. Aż do środowego popołudnia nie przeczuwałem, że mogę nie pojechać na mistrzostwa świata" - mówi.
Na pozycji libero nie ma sobie równych w naszym kraju. Mistrzostwa świata są najważniejszą imprezą po olimpiadzie. Pozostaje mieć nadzieję, że Raul Lozano wie, co robi, rezygnując z doświadczonego siatkarza na rzecz gołowąsa Piotra Gacka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|