Nie, żeby miał zbiednieć! Randy Lerner ma pieniędzy jak lodu. Na kupno klubu wydał lekką ręką ponad 60 milionów funtów (ok. 360 milionów złotych). Dla niego wydać 90 tysięcy funtów na bilety, to jak dla innego splunąć. A przy okazji zaskarbi sobie uznanie wśród kibiców.
Lerner postąpił bardzo chytrze. W zeszłym roku inny amerykański milioner, Malcolm Glazer, kupił większość udziałów innego angielskiego klubu - Manchesteru United i ma teraz z kibicami na pieńku. Bo kibice Manchesteru United mają za złe Glazerowi, że myśli tylko o tym, żeby klub był maszynką do zarabiania pieniędzy. To rozsierdziło fanów "Czerwonych diabłów".
Prezes Aston Villi ma inne podejście. A to pojawi się na meczu, pomacha kibicom. A to, tak jak teraz, zafunduje im bilety. Ludzki z niego pan.
Aston Villa zajmuje w tabeli Premiership siódme miejsce. Piłkarze tego klubu zdobyli 15 punktów w 10 meczach.