Pobili i okradli legendę! Jak się okazało, nawet we Włoszech, gdzie futbol jest religią, nie ma już świętości. Na byłego bramkarza reprezentacji Włoch Dino Zoffa w nocy napadli bandyci. Sportowiec stracił zegarek, telefon komórkowy i 1000 euro (4 tys. zł).
Zoff wraz ze swoją żoną wracał do domu w Rzymie. Na parkingu napadli na niego bandyci. Bramkarz próbował odeprzeć atak. Ale w starciu z czterema łobuzami nie miał
szans. Po krótkiej bójce poddał się. Rabusie zabrali mu zegarek, telefon komórkowy oraz 1000 euro, i uciekli.
Dino Zoff był bramkarzem reprezentacji w 1982 roku, gdy Włochy zdobyły mistrzostwo świata. Przez wiele lat grał w Juventusie Turyn. Po zakończeniu kariery sportowej zajął się pracą trenerską. W latach 1990-94 był szkoleniowcem Lazio, a następnie objął posadę prezesa tego klubu.
W 1998 roku Zoff został trenerem reprezentacji Włoch. W 2000 roku na boiskach Holandii i Belgii doprowadził piłkarzy Italii do tytułu wicemistrzów Europy, ale po porażce w finale z Francją podał się do dymisji. Później pracował w Fiorentinie.
Dino Zoff był bramkarzem reprezentacji w 1982 roku, gdy Włochy zdobyły mistrzostwo świata. Przez wiele lat grał w Juventusie Turyn. Po zakończeniu kariery sportowej zajął się pracą trenerską. W latach 1990-94 był szkoleniowcem Lazio, a następnie objął posadę prezesa tego klubu.
W 1998 roku Zoff został trenerem reprezentacji Włoch. W 2000 roku na boiskach Holandii i Belgii doprowadził piłkarzy Italii do tytułu wicemistrzów Europy, ale po porażce w finale z Francją podał się do dymisji. Później pracował w Fiorentinie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
