Szok! Katarski szejk Mohamed bin Hamad al-Thani kupił na aukcji piłkę, którą grano w finale piłkarskich mistrzostw świata. I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie astronomiczna kwota, jaką zapłacił za słynną futbolówkę. Miłośnik sportu wydał na nią aż 2,4 miliona dolarów!
Skąd ten pomysł? Władca Kataru od lat jest zagorzałym kibicem piłki nożnej. I choć reprezentacja jego kraju nie liczy się w międzynarodowych rozgrywkach, szejk z zapałem śledzi wielkie imprezy. Ale to nie wszystko. Mohamed bin Hamad al-Thani osobiście oglądał kilka spotkań podczas mistrzostw świata w Niemczech.
"Ta piłka ma dla mnie sentymentalne znaczenie. Włochom kibicuję od dziecka, a ich zwycięstwo na mundialu oglądałem na żywo" - powiedział szczęśliwy władca. Teraz ma niezłą pamiątkę, bo na zlicytowanej piłce są autografy wszystkich włoskich piłkarzy, którzy w finale mistrzostw świata wygrali z Francją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|