Skończyło się. Amerykańscy narciarze nie będą już balowali po nocach. Sportowcy staną się przymusowymi abstynentami. Związek narciarski USA wprowadza w życie kodeks, który zabrania picia alkoholu w podczas trwania zawodów.
Amerykańscy narciarze sami się doigrali. Związek miał dość awantur, które wszczynali zawodnicy. Prym w tym wiódł Bode Miller. Zdobywca Pucharu Świata w ubiegłym sezonie,
nigdy nie ukrywał, że lubi się napić. I nie rezygnuje z tej przyjemności nawet podczas zawodów.
Słabość do napojów "wyskokowych" ma również Jeret Peterson. Najlepszy amerykański zawodnik w skokach akrobatycznych, wsławił się tym, że został wyrzucony z wioski
olimpijskiej w Turynie. Sportowiec po pijaku wdał się w bójkę z ochroną.
Działacze liczą, że po wprowadzeniu zakazu więcej takich awantur już nie będzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|