Liv niedawno został zawodnikiem Detroit Red Wings. "Znów szczęście się do mnie uśmiechnęło" - cieszy się hokeista. Tak jak wtedy, gdy sierotą zaopiekowali się
obcokrajowcy. "Moi rodzice z jakichś powodów oddali mnie do domu dziecka i tam mieszkałem do trzeciego roku życia" - wspomina Stefan. "Później przyjechali moi
szwedzcy rodzice i zabrali mnie do Jonkoeping. Imię mam polskie, ale można powiedzieć, że moje życie zaczęło się dopiero w Skandynawii" - dodaje zawodnik.
W szwedzkiej ekstraklasie został niedawno najlepszym bramkarzem ligi i zagrał w meczu gwiazd. Do Red Wings trafił już w 2000 roku, ale na krótko. Dopiero teraz przeniósł się na stałe do USA.
Bo wcześniej klub odesłał go do niższej ligi, żeby nabrał doświadczenia.
O debiut w NHL będzie mu jednak trudno. Pierwszym bramkarzem Red Wings jest słynny 41-letni Czech Dominik Haszek, który jest faworytem trenerów. Ale może do urodzonego w Polsce zawodnika znów uśmiechnie się szczęście...
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
