Kiedy dwa miesiące temu reprezentant Urugwaju Dario Silva stracił prawą nogę w wypadku samochodywm, załamał się. "Piłka to całe moje życie. Czuję się prawie jak martwy" - mówił zawodnik. Ale szybko odnalazł nowy sens życia. I ciężko pracuje, żeby na Olimpiadzie w 2012 roku wystartować w wioślarskiej łodzi.
Pierwsze tygodnie po tragicznym wypadku były dla Urugwajczyka prawdziwym horrorem. "Nie mogłem się przyzwyczaić do życia bez piłki. I ciężko było mi znależć dla siebie właściwe miejsce" - wspomina Silva. "To przyjaciele namówili mnie, żebym spróbował swoich sił w czymś nowym" - dodaje.
Wioślarstwo okazało się strzałem w dziesiątkę! "Dzięki temu mogłem wrócić do sportu" - mówi uśmiechnięty zawodnik. I stawia przed sobą jasny cel. "Chcę wystartować na Olimpiadzie w 2012 roku. Zrobię wszystko, żeby znowu reprezentować barwy kraju" - zapowiada dzielny sportowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|