Chcieli wygrywać za wszelką cenę. Dziś są kalekami. Ale nie tylko oni. Wysoką cenę za głupotę rodziców zapłaciły również ich dzieci. Co dziesiąte dziecko sportowców z byłego NRD, którzy brali doping, jest niepełnosprawne. A jedna czwarta z nich cierpi na alergię, choroby płuc i skóry.
Raport berlińskiego Uniwersytetu Humboldta przeraża. Jego autorzy w ciągu dwóch lat rozmawiali z 52 sportowcami, którzy brali doping. Ich relacje są wstrząsające.
Lista chorób, na które cierpią sportowcy i ich dzieci, jest bardzo długa. 62 procent ma problemy z psychiką, 1/4 jest dotknięta chorobami nowotworowymi, a 23 procent ma kłopoty z wątrobą, nerkami i żołądkiem.
Połowa z ankietowanych pań leczy choroby kobiece. 11 procent mężczyzn ma zakłócenia hormonalne i zagrożonych jest rakiem piersi. Sportsmenki, w porównaniu z innymi kobietami, miały 32 razy więcej poronień oraz dziesięć procent więcej urodzeń martwych płodów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|