Angielska królowa ma zawsze rację. Tak jest i tym razem. Gdy pasowała na rycerza szefa angielskich rozgrywek Premier League, Davida Richardsa, powiedziała mu, że piłkarze, którzy symulują i udają faule, to primadonny.
David Richards chodzi teraz dumny jak paw i rozpowiada na lewo i prawo, o czym rozmawiał z monarchinią. "Powiedziała do mnie: piłka nożna to trudny biznes, a część piłkarzy zachowuje się jak primadonny. Przyznałem jej rację. Królowa dodała jednak, że to wspaniała gra" - opowiada Richards.
Elżbieta II nie chce być gorsza od swoich poddanych i też ogląda mecze w telewizji, więc naoglądała się symulantów. "Królowa oceniła, że mają talent aktorski" - dodaje David Richards.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl