Dziennik Gazeta Prawana logo

Ceniony sędzia nie chce wykrywaczy kłamstw

12 października 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Grzegorzowi Gilewskiemu, obecnie najbardziej cenionemu polskiemu sędziemu, nie podoba się pomysł, żeby arbitrzy byli badani wykrywaczami kłamstw. "Widzę, że ludziom znów potrzebne są igrzyska. Prokuratura już nie wystarcza!" - oburza się w rozmowie z DZIENNIKIEM Gilewski.

Gilewski uważa, że badania na wykrywaczach kłamstw uderzyłyby w godność sędziów. "Poza tym, czy przebadano by wszystkich ludzi związanych z futbolem? Piłkarzy, działaczy, trenerów? A może tylko nas?" - pyta arbiter.

Sam mógłby się poddać badaniu, ale tylko jeżeli przy wykrywaczach usiedli by także inni ludzie związani z piłką nożną. "Bo nie godzę się na to, żeby urządzać publiczną zabawę kosztem sędziów" - dodaje Gilewski. Więcej w DZIENNIKU.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj