Dziennik Gazeta Prawana logo

Bułgarscy siatkarze musieli spać na korytarzu

12 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zawaliłeś mecz? Musisz spać na korytarzu. Tak zdecydował trener bułgarskiej drużyny Lewski Siconco, Martin Stojew. Jego podopieczni w kiepskim stylu przegrali mecz ligowy z Marek Union Ivkoni (1:3), więc za karę musieli kimać na korytarzu w budynku klubowym.

Wśród ósemki zawodników znalazł się także brązowy medalista ostatnich mistrzostw świata, Bojan Jordanow. Siatkarz był podstawowym zawodnikiem reprezentacji Bułgarii, która brylowała na parkietach w Japonii. Bułgarów do medalu poprowadził właśnie Stojew.

Ale trener inaczej zachowuje się podczas meczu reprezentacji, a inaczej podczas meczu ligowego. Gdy Jordanow i kadra zdobywali medal, było w porządku. Ale gdy Jordanow i Lewski przegrywali z Markiem Union, Stojew dostał ataku szału. Najpierw zdecydował, że za karę drużyna będzie musiała odbyć trening zaraz po spotkaniu. Ale potem uznał, że to ich nie nauczy pokory, więc zarządził nocleg w budynku klubowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj