Zawaliłeś mecz? Musisz spać na korytarzu. Tak zdecydował trener bułgarskiej drużyny Lewski Siconco, Martin Stojew. Jego podopieczni w kiepskim stylu przegrali mecz ligowy z Marek Union Ivkoni (1:3), więc za karę musieli kimać na korytarzu w budynku klubowym.
Wśród ósemki zawodników znalazł się także brązowy medalista ostatnich mistrzostw świata, Bojan Jordanow. Siatkarz był podstawowym zawodnikiem reprezentacji Bułgarii, która brylowała na parkietach w Japonii. Bułgarów do medalu poprowadził właśnie Stojew.
Ale trener inaczej zachowuje się podczas meczu reprezentacji, a inaczej podczas meczu ligowego. Gdy Jordanow i kadra zdobywali medal, było w porządku. Ale gdy Jordanow i Lewski przegrywali z Markiem Union, Stojew dostał ataku szału. Najpierw zdecydował, że za karę drużyna będzie musiała odbyć trening zaraz po spotkaniu. Ale potem uznał, że to ich nie nauczy pokory, więc zarządził nocleg w budynku klubowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|