Tytan pracy - tak o sobie może mówić Otylia Jędrzejczak. Polska pływaczka nawet w sylwestra nie odpoczywa. Zamiast od rana siedzieć u kosmetyczki, opalać się na solarium i układać włosy u fryzjera ona będzie normalnie trenowała. "Czas na sylwestrowe szaleństwa będę miała dopiero wieczorem" - mówi dziennikowi.pl Otylia.
Nasza wspaniała zawodniczka przywita rok 2007 na zgrupowaniu w Szczyrku. Tam nasza reprezentacja pływaków szlifuje formę. Polscy pływacy nie mają lekko. Trenerzy nie zastosowali taryfy
ulgowej i wszyscy kadrowicze musza nawet ostatnim dniu starego roku normalnie trenować.
Ale będzie też czas na zabawę. "Wieczorem bawimy się w hotelu, albo gdzieś wychodzimy" - zdradza dziennikowi.pl Otylia. Tym razem o północy nasza mistrzyni pożyczy sobie
wytrwałości w treningach i zdrowia. "Jak to się spełni to cała reszta jakoś się ułoży" - uważa Jędrzejczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|