Tragicznie rozpoczął się 2007 rok dla kibiców Denver Broncos. Jeden z najlepszych futbolistów w lidze NFL Darrent Williams został zastrzelony, kiedy wracał swoją limuzyną z nocnego klubu. Nie wiadomo, kto i dlaczego zabił sportowca. Dwójka jego przyjaciół w ciężkim stanie przebywa w szpitalu, a policja poszukuje świadków egzekucji.
W noworoczny wieczór Williams razem z dwoma kolegami poszli do dyskoteki. Huczna zabawa trwała do białego rana. Nikt nie wie, co stało się później. O 6 rano mężczyźni postanowili wrócić do domu. Ale nie dojechali. Kilkaset metrów od lokalu w ich kierunku wystrzelono z pistoletu kilka kul.
Darrent Williams nie miał żadnych szans, żeby przeżyć. Futbolista obficie krwawił i zmarł tuż po przyjeździe na izbę przyjęć. Jego przyjaciele leżą na oddziale intensywnej terapii.
Śmierć sportowca to szok dla całego Denver. Zawodnik osierocił dwoje dzieci. "Nikt nigdy nie powiedziałby o nim złego słowa. Był wspaniałym zawodnikiem i jeszcze lepszym kumplem" - mówią koledzy z zespołu. I nie mogą uwierzyć, że już nigdy nie zagrają razem w jednej drużynie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|