Kibice Cardiff City nie będą mogli z trybun obejrzeć meczu swojej drużyny z Wolverhampton Wanderers. To kara za awantury do jakich doszło w marcu zeszłego roku, po meczu obu drużyn.
Fani długo zastanawiali się, jak obejść zakaz. Aż wreszcie jeden z nich wpadł na pomysł wynajęcia sterowca. W tej chwili jest już ponad stu chętnych, by w ten sposób oglądać mecz. Na
pokładzie maszyny mieści się jednak tylko 30 osób. Dlatego wielce prawdopodobne jest, że 20 stycznia nad stadionem w Wolverhampton niebo zaroi się od balonów.
Policja nie ma nic przeciwko pomysłowi, podobnie Zarząd Kontroli Lotów Cywilnych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
