Lewandowski nie trafił w piłkę
Drużyna Lewandowskiego już po niecałym kwadransie prowadziła 2:0. Gole dla gospodarzy strzelili Robin Lod i Dje D'avilla.
W 17. minucie Lewandowski powinien podwyższyć na 3:0. Polski napastnik został idealnie obsłużony przez Philipa Zinckernagela. Wystarczyło dołożyć nogę i skierować piłkę do pustej bramki. 37-letni snajper będąc na piątym metrze nie trafił jednak nogą w futbolówkę.
Zespół Lewandowskiego na trzecim miejscu
Na szczęście dla Chicago Fire zmarnowana przez Lewandowskiego okazja nie zemściła się na drużynie. Podopieczni Gregga Berhaltera co prawda w 85. minucie meczu stracili bramkę, ale ostatecznie po końcowym gwizdku sędziego cieszyli się z trzech punktów.
Ekipa Lewandowskiego dzięki zwycięstwu nad Portland Timbers umocniła się na trzecim miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej. W kolejnym meczu "Strażacy" zmierzą się z Orlando City.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
