Dziennik.pl logo

Lewandowski zrobił robotę w meczu z Rumunią. W kolejnym spotkaniu już nie zagra

dzisiaj, 21:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lewandowski zrobił robotę w meczu z Rumunią. W kolejnym spotkaniu już nie zagra
Lewandowski zrobił robotę w meczu z Rumunią. W kolejnym spotkaniu już nie zagra/PAP
Do trzech razy sztuka. Z Bośnią i Hercegowiną był remis, ze Szwedami porażka. Dopiero w pojedynku z Rumunią udało się wygrać i zdobyć pierwszy komplet punktów w rozgrywkach Ligi Narodów. W zwycięstwo 6:0 nad Rumunami wielki wkład miał Robert Lewandowski. Strzelił trzy gole i po faulu na nim jeden z rywali już 22. minucie został ukarany czerwoną kartką.

Po pierwszych dwóch występach na polskich piłkarzy i selekcjonera naszej kadry wylała się wielka fala krytyki. W mediach pojawiały się informacje, że w razie niepowodzenia w piątkowym mecz na PGE Narodowym w Warszawie, Jan Urban może zostać zwolniony z pełnienia obowiązków opiekunka narodowej drużyny.

Lewandowski w kilkadziesiąt sekund ustawił mecz

Początek należał do Rumunów. Goście oddali trzy strzały na bramkę Marcina Bułki. Lepszą skutecznością od rywali wykazali się biało-czerwoni. Pierwsze celne uderzenie zamienili na gola. W 24. minucie Lewandowski sprytnie ograł obrońcę w polu karnym. Radu Dragusin nie ratował się faulem i sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, a Rumun został ukarany czerwoną kartką.

Piłkę na "wapnie" ustawił sam poszkodowany. Lewandowski kompletnie zmyli bramkarza Legii Warszawa, Otto Hindricha i Polska objęła prowadzenie 1:0. Kapitan reprezentacji w kilkadziesiąt sekund wykonał pracę, która ustawiła mecz na jego dalszą cześć. Wywalczył rzut karny, po faulu na nim rywale musieli grać w osłabieniu i otworzył wynik spotkania.

Lewandowskiego podwyższył na 2:0

Po zdobyciu bramki nasi piłkarze podkręcili tempo. Grając z przewagą jednego zawodnika nie mieli problemów ze stwarzaniem sobie sytuacji do podwyższenia prowadzenia.

Blisko tego celu był Przemysła Frankowski. Po jego strzale z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą drugi raz do siatki mógł trafić Lewandowski. 38-letni napastnik był na piątym metrze przed pustą bramką, ale Karol Świderski dograł mu za plecy i okazja została zaprzepaszczona.

Tuż po wyjściu z szatni na drugą połowę lepszą precyzją od Świderskiego wykazał się Nicola Zalewski. Nasz skrzydłowy wyłożył Lewandowskiemu piłkę jak na tacy. Napastnikowi Chicago Fire nie wypadało tego zmarnować.

92. gole Lewandowskiego w reprezentacji Polski

Podopieczni Urbana nie zadowolili się dwoma bramkami. Z zimną krwią wykorzystali osłabienie rywali. W 49. minucie było już 3:0. Samobójcze trafienie zaliczył były gracz Cracovii Kraków, Virgil Ghita.

W 62. minucie na 4:0 podwyższył Piotr Zieliński. Pomocnik Interu Mediolan w efektowny sposób przerzucił piłkę nad Hindrichem. Na kolejnego gola dla Polaków kibice na PGE Narodowym czekali tylko cztery minuty. Głową strzelił go Jan Bednarek.

Wynik meczu na 6:0 ustalił Lewandowski. Najlepszy Polski piłkarz w 86. minucie skompletował hat-trick. To było jego 92. trafienie w biało-czerwonych barwach.

W rewanżu z Bośnią i Hercegowiną bez Lewandowskiego

Wysokie zwycięstwo Polaków uciszy spekulacje na temat zwolnienia Urbana. Przynajmniej na razie. W poniedziałek biało-czerwoni na wyjeździe zmierzą na wyjeździe się w rewanżowym pojedynku z Bośnią i Hercegowiną. Już wiadomo, że w tym meczu w składzie naszej drużyny nie zobaczymy Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski w pojedynku z Rumunią został ukarany kolejną żółtą kartką, która wyeliminowała go z następnego spotkania.

Polacy po czterech kolejkach Ligi Narodów Polacy są na drugim miejscu w tabeli grupy H. Na swoim koncie mają 4 punkty. Pierwszą lokatę z 9 "oczkami" zajmują Szwedzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski zrobił robotę w meczu z Rumunią. W kolejnym spotkaniu już nie zagra »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj