Torres bohaterem finału mundialu
Finał mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku nie stał na wysokim poziomie. Zawiedli zwłaszcza Argentyńczycy, którzy w całym meczu nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę rywali. Podopieczni Lionel Scaloni bardziej niż na grze w piłkę skupiali się na faulowaniu Hiszpanów.
W regulaminowych 90. minutach żadnej z drużyn nie udało się strzelić gola. Bardzo słabo prowadzący zawody sędzia Slavko Vincić zarządził więc dogrywkę. Losy finału rozstrzygnęły się w 106. minucie. Do siatki Argentyny trafił Torres.
Lewandowski cieszył się po golu byłego rywala
Bramka wywołała eksplozję radości wśród wszystkich, którzy kibicowali reprezentacji Hiszpanii. Wśród nich był Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski jeszcze w poprzednim sezonie grał w barwach Barcelony. Z wieloma zawodnikami Luisa de la Fuente zna się nie tylko z boiska, ale również z szatni. Ze strzelcem gola rywalizował o miejsce w składzie katalońskiej drużyny.
Po meczu Lewandowski zamieścił też krótkie nagranie w mediach społecznościowych. Dobra robota, Hiszpanio! Gratulacje, Mistrzowie! - napisał piłkarz Chicago Fire.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
