Dziennik.pl logo

Lewandowski wróci do Barcelony. "Do zobaczenia wkrótce"

dzisiaj, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewandowski wróci do Barcelony. "Do zobaczenia wkrótce"
Lewandowski wróci do Barcelony. "Do zobaczenia wkrótce"/Shutterstock
Robert Lewandowski przez cztery lata grał w barwach Barcelony. W letnim okienku transferowym 37-letni napastnik pożegnał się z Camp Nou i przeprowadził do Chicago. Polak jednak nie mówi stolicy Katalonii "żegnaj" lecz "do zobaczenia". Tak przynajmniej zapewnia jego żona.

Lewandowska zdradziła plany swoje i męża

Lewandowski za oceanem zagrał już w dwóch meczach. W obu nie trafił do siatki rywali, a jego drużyna Chicago Fire za każdym razem schodziła z boiska pokonana. Jak widać początek dla Polaka w amerykańskiej lidze MLS nie jest łatwy.

Niezależnie od tego jak dalej będzie układała się kariera Lewandowskiego za oceanem, to wiadomo, że piłkarz nie zamierza osiedlić się na stałe w Ameryce. Żona kapitana reprezentacji Polski zdradziła plany na przyszłość swoje i jej małżonka.

Lewandowscy wrócą do Barcelony

Anna Lewandowska w rozmowie z hiszpańskimi mediami oraz w swoich relacjach w mediach społecznościowych ogłosiła, że wraz z mężem szykuje wielki powrót do Barcelony. Oczywiście jeszcze nie teraz, ale po zakończeniu sportowej kariery przez jej życiowego partnera.

Tutaj mamy swój dom. Bardzo mocno związaliśmy się z tym miejscem i planujemy wrócić do Barcelony oraz osiąść tutaj na stałe, kiedy Robert zakończy piłkarską karierę - powiedziała Lewandowska w rozmowie z jedną z hiszpańskich gazet. Barcelono, już za tobą tęsknię, ale do zobaczenia wkrótce - dodała żona piłkarza w relacji na Instagramie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPiłkarz reprezentacji kraju napadnięty w Brukseli. Siłą wywleczono go z auta »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj