Dziennik.pl logo

LeBron James jest miliarderem, ale oszczędza na korzystaniu z telefonu

19 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
LeBron James jest miliarderem, ale oszczędza na korzystaniu z telefonu
LeBron James jest miliarderem, ale oszczędza na korzystaniu z telefonu/East News
Majątek LeBrona Jamesa przekroczył miliard dolarów. Gwiazdor ligi NBA jednak nie szasta pieniędzmi na lewo i prawo. Koszykarz często nazywany jest skąpcem. 41-latek oszczędza m.in. na korzystaniu z telefonu.

James skrupulatnie dba nawet o najmniejsze wydatki

Historia niezwykłej oszczędności Jamesa została przywołana przez jego byłego kolegę z drużyny Kevina Love'a, z którym grał w Cleveland Cavaliers. Według Love'a, LeBron zawsze skrupulatnie dbał o nawet najmniejsze wydatki i znajdował sposoby na oszczędzanie tam, gdzie inni zawodnicy by tego nie robili. Było to szczególnie widoczne podczas ligowych meczów wyjazdowych, kiedy drużyna jechała do Toronto, by zmierzyć się z Raptors.

Love powiedział, że widział to "milion razy" w Toronto. James podobno odmawiał korzystania z międzynarodowych połączeń komórkowych i zamiast tego pytał o hasła do wi-fi. Taka oszczędność wydaje się nietypowa, biorąc pod uwagę jego kolosalne zarobki, kontrakty reklamowe i status światowej supergwiazdy. Dlatego historie o jego oszczędności na co dzień są równie intrygujące, co doniesienia o osiągnięciach sportowych.

Mówią o jego bogactwie i tym podobnych. To rzeczy, których nie widać. On jeśli jesteśmy w Toronto, jedziemy z lotniska, przechodzimy przez odprawę celną, a potem docieramy do hotelu, w ogóle nie korzysta z danych (roamingu). Cały czas czeka na Wi-Fi. A potem ta jazda z hotelu na arenę. Tam też czeka na wi-fi - dodał. - powiedział Love w rozmowie z Bleacher Report.

James nie korzysta z roamingu

Według magazynu Forbes, majątek netto LeBrona Jamesa szacowany jest na około 1,4 miliarda dolarów. Jednak fakty wskazują, że 22-krotny uczestnik Meczu Gwiazd NBA reaguje jak wiele przeciętnych osób przy przekraczaniu granicy. Love powiedział, że kilkakrotnie próbował namówić Jamesa, żeby włączył roaming, ale ten nie chciał o tym słyszeć.

Najlepszym koszykarzem w historii NBA w liczbie zdobytych punktów rozegrał około 80 meczów w Toronto przeciwko drużynie Raptors w ciągu swojej 23-letniej kariery. Dzienna opłata roamingowa w Kanadzie wynosi 10 dolarów.

James nie wydaje pieniędzy na prezenty

Weteran koszykarskich parkietów od lat jest obiektem żartów i docinków ze strony swoich kolegów z ligi, począwszy od czasów gry w Miami Heat. Ta cecha przejawia się nie tylko w kwestiach komunikacji i oszczędzania danych mobilnych. Byli koledzy Jamesa z drużyny wielokrotnie powtarzali, że jest on niezwykle ostrożny w kwestii wydatków osobistych i rzadko wydaje własne pieniądze na prezenty.

Były kolega z Cleveland Cavaliers Brendan Haywood wspominał, że LeBron często wolał dawać kolegom z drużyny przedmioty otrzymane w ramach sponsoringu niż te zakupione za własne pieniądze. Były to między innymi słuchawki, telefony i różne sponsorowane urządzenia, którymi hojnie dzielił się z innymi.

Według koszykarza Lakers Jareda Dudleya, nie jest on typem człowieka, który często zaprasza drużynę na kolacje lub organizuje kosztowne niespodzianki dla swoich kolegów z drużyny. Co więcej, jego kolega z drużyny Alex Caruso nazwał kiedyś Jamesa chciwym. Takie stwierdzenia tylko potwierdzają reputację LeBrona jako człowieka niezwykle ostrożnego w wydatkach osobistych, pomimo ogromnego majątku i statusu jednej z największych gwiazd koszykówki na świecie.

Jak ujął to kiedyś były właściciel Dallas Mavericks i inwestor programu "Shark Tank", Mark Cuban: Miliarderzy są skąpi. W ten sposób pozostają miliarderami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKazimierska wicemistrzynią Europy. Osiem medali polskich lekkoatletów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj