PZBAiZ chce zorganizować Andrzej Gmitruk. Odkrywca talentu Krzysztofa Adamka, jego wieloletni trener i menedżer. "Pomysł nie jest dziwny. W kilku krajach europejskich działają dwa równoległe związki i jest dobrze. Nigdzie nie jest powiedziane, że o wszystkim ma decydować tylko jeden związek" - mówi dziennikowi.pl Gmitruk.
Trener wierzy, że pomysł wypali i młodzi bokserzy będą mieli lepszą szansę na rozwój. "Wystąpiliśmy już do władz sportu o pomoc. Jak dostaniemy zgodę, wówczas przyłączą się do nas kluby niezadowolone z działań PZB" - tłumaczy. I zaznacza, że nie krytykuje związku.
Polski boks dostaje około miliona dolarów rocznie. "Jeżeli dostaniemy połowę tej kwoty, wówczas los młodych bokserów poprawi się" - uważa Gmitruk. W przypadku zawodów amatorskich, takich jak mistrzostwa świata, każdy ze związków wysyłałby swoją kadrę. "To byłaby zdrowa konkurencja" - dodaje.
Choć w polskim pięściarstwie źle się dzieje, zawodowcy radzą sobie nadspodziewanie dobrze. Tomasz Adamek i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk są mistrzami świata. Tyle że za nimi jest przepaść. Boks amatorski, w którym kiedyś Polska była potęgą, stacza się. Ostatni medal olimpijski Polacy zdobyli aż 15 lat temu.