To jest dopiero gospodarność. Po marcowych mistrzostwach świata, woda, w której pływali najlepsi zawodnicy, zostanie użyta do podlania usychających drzew w Melbourne. Będzie tego... kilka milionów litrów.
Organizatorzy podjęli taką decyzję po apelu mediów, że około 1300 starych wiązów usycha i potrzebuje pomocy. Niektóre z drzew mają po sto lat i przyda im się zbawienna wilgoć.
Po ostatnich zawodach, woda zostanie specjalnie przygotowana. Inżynierowie wleją do niej róne chemikalia, które zneutralizują chlor. Potem woda zostanie załadowana do cystern i w końcu pracownicy służb miejskich podleją nią sędziwe drzewa. Reszta trafi do ogrodu botanicznego Royal w Melbourne i posłuży do napełnienia jeziorka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl