Na Krupówkach jest pełno kibiców, którzy podśpiewują pocieszne piosenki. Wierzą, że o 17 odbędą się kwalifikacje do sobotniego konkursu. Niestety, na razie niewiele na to wskazuje. Mimo że wiatr się trochę uspokoił, to wciąż jest bardzo silny. Obecnie pada delikatny śnieg.
Skoczkowie z niepokojem czekają na rozwój wypadków. Chcą skakać, bo albo widzieli, albo słyszeli o głośnym dopingu w Zakopanem. Ale najpewniej sędziowie nie zgodzą się na przeprowadzenie kwalifikacji.
Chociaż Adam Małysz liczy, że prognozy się nie sprawdzą. "Bozia dopomoże i będą dobre warunki. Poza tym, w kolanach ani w plecach mnie nie łupie, więc idzie ku dobremu. Ale z drugiej strony teraz maści robią cuda i nawet górale mogą się mylić w sprawie prognoz" - ocenił najlepszy polski skoczek.