Dziennik Gazeta Prawana logo

Mike Tyson nie będzie siedział w więzieniu za narkotyki

12 października 2007, 15:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Znów mógł trafić do więzienia. Mike Tyson co rusz ma kłopoty z prawem. Teraz groziło mu 7,5 roku kratkami. Za co? 29 grudnia zeszłego roku policja złapała naćpanego boksera. Dodatkowo, w jego samochodzie znaleziono kokainę. Ale sąd był łaskawy i uniewinnił "Bestię".

Tyson wyszedł z klubu nocnego w Scottsdale w stanie Arizona pod dobrą datą. Wsiadł do samochodu, ruszył i o mały włos nie staranował radiowozu. Policjant od razu zwęszył, że coś jest nie tak. Przeszukał samochód boksera i znalazł tam torebki z białym proszkiem. Okazało się, że Tyson miał kokainę, a co więcej - przed chwilą jeszcze się nią raczył.

Ale na policji przebadano "Bestię" i nie wykryto ani śladu alkoholu, ani narkotyków. Wyszło na to, że Tyson był czysty, ale i tak miał sprawę w sądzie. Upiekło mu się. Nie trafi za kratki.

W 1992 roku, Tyson został skazany za gwałt na czarnej miss Ameryki, Desiree Washington. Wyszedł po trzech latach. W 1986 roku został najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Teraz próbuje wrócić do sportu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj