Kurator, odkąd wszedł do PZPN, nie traci czasu. Najpierw zaproponował nowy statut związku, później odwołał przewodniczącego Wydziału Dyscypliny, Krzysztofa Malinowskiego. Na tę decyzję szybko zareagowali podwładni Malinowskiego. Cała ósemka zgodnie podała się do dymisji.
Takiego obrotu sprawy chyba nikt się nie spodziewał. Ta dymisja sparaliżowała prace wydziału. Jego członkowie mieli wczoraj przesłuchać oskarżonego o korupcję byłego członka zarządu PZPN, Wita Żelazko. Nic z tego nie wyszło.
Statut związku wymaga, żeby Wydział Dyscypliny działał. Ten problem rozwiązał kurator. Andrzej Rusko wykorzystał swoje uprawnienia i powołał nowego przewodniczącego. Został nim mecenas
Michał Tomczak, były dziennikarz, a później tymczasowy szef Ekstraklasy S.A. zanim tę funkcję objął Rusko.