Oprócz niego, ze skoków zrezygnowali między innymi Austriacy Gregor Schlierenzauer i Thomas Morgenstern. Nie musieli skakać, bo i tak mają zapewniony start w jutrzejszym konkursie, gdyż są w czołowej "piętnastce" klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Za to pozostali Polacy musieli skakać i wyszło im to nie najgorzej. Kamil Stoch wylądował na 122. metrze, co dało mu 24. miejsce.Stefan Hula skoczył o trzy metry bliżej i był 37.
Kwalifikacje zostały przesunięte na godzinę 16.00 ze względu na zmienny wiatr. Tym razem organizatorzy już nie ryzykowali zdrowia zawodników. Kwalifikacje wygrał Austriak Mario Innauer, który skoczył 134,5 metra. Drugi był Rosjanin Dmitrij Wassiliew (130 m). Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Norweg Anders Jacobsen zajął trzecie miejsce za skok na odległość 130 metrów.
W treningach przed kwalifikacjami bardzo dobrze skoczyli Małysz i Stoch. Obaj nasi zawodnicy znaleźli się w ścisłej czołówce w obu seriach treningowych. W pierwszej lepszy okazał się Kamil Stoch, który skoczył 129 metrów i zajął 5. miejsce. Z kolei skok Małysza był o pół metra gorszy i dało mu to 7. pozycję. Pierwszy trening wygrał Austriak Gregor Schielerenzauer, który wylądował 134. metrze.
W drugiej serii treningowej Małysz nie dał szans rywalom i zajął pierwsze miejsce. Oddał fenomenalny skok. Polak poszybował na 140,5 m. Czyli zaledwie o 3 metry bliżej od rekordu obiektu należącego do Sigurda Petteresena. Kamil Stoch w swojej drugiej próbie uzyskał 132,5 m.
Podobnie jak w pierwszej serii, tak samo w drugiej słabo spisali się Robert Mateja i Stefan Hula. Pierwszy z nich zajął 45. pozycję (119,5 m), a drugi 69. (107 m.).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.