Dziennik Gazeta Prawana logo

Legendarny piłkarz zapisał synowi w spadku... zegar

12 października 2007, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
George Best - słynny piłkarz - wzbudzał kontrowersje za życia i nie przestaje wzbudzać także po śmierci. Teraz wyszła na jaw treść jego testamentu. Wszystko zapisał jednej z sióstr i synowi. Ona dostała całość spadku, z wyjątkiem... zegara, który przypadł synowi.

Best zmarł w listopadzie 2005 roku na marskość wątroby, wywołaną hulaszczym trybem życia. Były piłkarz Manchesteru United zostawił potomnym - oczywiście poza nie najlepszymi wspomnieniami - dokładnie 525 680 funtów. Ale jego siostra, Barbara McNerry, i tak tyle nie dostanie. Wyjdzie jej około 130 tysięcy funtów, bo reszta pójdzie na spłatę długów piłkarza i podatku spadkowego.

Syn Besta, Calum, dostanie za to pamiątkowy zegar z mistrzostw świata w 1994 roku. I nic poza tym. Dwie byłe żony jednego z najlepszych napastników w historii nie zobaczą złamanego grosza. Podobnie trzy pozostałe siostry Besta.

Spadek nie jest duży, bo Irlandczyk nigdy nie był oszczędny. "Wydałem mnóstwo pieniędzy na wódkę, babki i szybkie samochody - resztę po prostu roztrwoniłem" - przyznał szczerze kilka lat temu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj