Best zmarł w listopadzie 2005 roku na marskość wątroby, wywołaną hulaszczym trybem życia. Były piłkarz Manchesteru United zostawił potomnym - oczywiście poza nie najlepszymi wspomnieniami - dokładnie 525 680 funtów. Ale jego siostra, Barbara McNerry, i tak tyle nie dostanie. Wyjdzie jej około 130 tysięcy funtów, bo reszta pójdzie na spłatę długów piłkarza i podatku spadkowego.
Syn Besta, Calum, dostanie za to pamiątkowy zegar z mistrzostw świata w 1994 roku. I nic poza tym. Dwie byłe żony jednego z najlepszych napastników w historii nie zobaczą złamanego grosza. Podobnie trzy pozostałe siostry Besta.
Spadek nie jest duży, bo Irlandczyk nigdy nie był oszczędny. "Wydałem mnóstwo pieniędzy na wódkę, babki i szybkie samochody - resztę po prostu roztrwoniłem" - przyznał szczerze kilka lat temu.