To wymarzony debiut dla polskiego piłkarza, który od niedawna gra w słynnym Anderlechcie Bruksela. Marcin Wasilewski strzelił gola i przypieczętował wygraną swojej drużyny w wyjazdowym meczu ligi belgijskiej z Germinal Beerschot. Mecz skończył się wynikiem 3:1 dla Anderlechtu.
Bramka jest tym ważniejsza, że piłkarz, który ostatni sezon spędził w Lechu Poznań to... obrońca. A więc powinien stać murem przed własną bramką i nie pozwalać, żeby to rywale strzelili gola. Ale Wasilewski chciał się pokazać nowemu trenerowi i sam zdobył trafił do siatki.
Reprezentant Polski zagrał pełne 90 minut, a sędzia dwukrotnie wpisał jego nazwisko do protokołu meczowego. Frank De Bleeckere zanotował jego nazwisko w rubryce "strzelcy" i "żółte kartki". Dzięki zwycięstwu nad Germinalem, najbardziej utytułowana drużyna w Belgii (28 tytułów mistrzowskich) umocniła się na drugim miejscu w tabeli Jupiler Ligi.
Wasilewski został powołany przez Leo Beenhakkera na mecze reprezentacji Polski z Andorą (3 lutego) i ze Słowacją (7 lutego).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl