Dziś o 18.00 siatkarze Skry Bełchatów zagrają o awans do fazy play off Ligi Mistrzów. To będzie bardzo ważny mecz. Muszą pokonać w Pireusie drużynę Olympiakosu. Grecki zespół już wcześniej stracił szanse na grę w kolejnej rundzie, ale na pewno tanio skóry nie sprzeda. Mistrzów Polski czeka trudne zadanie.
"Nie ma co kalkulować, musimy wygrać to spotkanie" - mówi drugi trener Skry Jacek Nawrocki. Łatwo nie będzie. Tym bardziej, że siatkarze z Bełchatowa są już zmęczeni sezonem. "Niestety, taki ich los i muszą się z tym pogodzić. W grze zespołu widać brak świeżości. Wierzę, że zwycięstwo nad Olympiakosem da zespołowi kopa" - dodaje.
Mariusz Wlazły - bohater zeszłorocznych mistrzostw świata - wie, że w Grecji będzie ciężko o sukces. "Jeżeli przegramy, świat się nie zawali. Na pewno nie jest to mecz o życie" - uważa atakujący. Tyle że działacze bełchatowskiego klubu są innego zdania. Przed sezonem założyli, że Skra musi zagrać w turnieju Final Four Ligi Mistrzów, a do tego jeszcze daleka droga.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl