Szukano innego boiska, ale wszystkie były w podobnym lub gorszym stanie. Stwierdzono więc, że najlepiej będzie mecz odwołać. Także po to, żeby oszczędzać zdrowie piłkarzy. W takich warunkach łatwo o kontuzję.
Już we wtorek nie można było przeprowadzić żadnych zajęć na boisku. Murawa wyglądała fatalne. Dlatego trener kadry Leo Beenhakker zarządził trening... na plaży. Zawodnicy pobiegali i pobawili się piłką, ale to nie to samo, co normalny trening. Wygląda na to, że Polakom ciężko będzie przygotować się do meczu z Estonią.
"Jeszcze nie wiemy, co zrobimy. Być może damy piłkarzom wolne, a być może znów wyjdziemy potrenować na plaży. Niestety, nie jesteśmy w stanie wygrać z pogodą" - żali się menedżer reprezentacji Polski, Holender Jan de Zeeuw.