Adam Weiner wspiął się w czwartek na wyżyny swoich możliwości. Dotąd pierwszym bramkarzem był Sławomir Szmal, ale w meczu półfinałowym to Weiner musiał powstrzymać Duńczyków. Udało się. Po dwóch dogrywkach Polska wygrała 36:33. "Wygraliśmy, bo po prostu nas zlekceważyli" - przyznał skromnie polski bramkarz.
Sławomir Szmal nie zdążył się wykurować na mecz półfinałowy. Był wyraźnie osłabiony i słabo zagrał przeciwko Duńczykom, dlatego trener postawił na Weinera. "<Kasa> był bardzo osłabiony chorobą, na szczęście koledzy z drużyny zagrali fenomenalnie i dzięki temu awansowaliśmy do finału" - dodał.
Polski zawodnik twierdzi, że nie ma rywalizacji na pozycji bramkarza. "Nie ma żadnej zazdrości. Najważniejsze jest dobro drużyny, czyli kolejne wygrane. Poza tym, ze Sławkiem jesteśmy przyjaciółmi i zawsze będziemy" - powiedział Weiner.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|