Polski biathlonista zajął w sobotę piąte miejsce w sprincie i z tego miejsca startował w niedzielnym biegu pościgowym. Od początku narzucił mocne tempo i trzymał się rywali. Straty odrabiał na strzelnicy. W dwóch pierwszych strzelaniach nie pomylił się ani razu i awansował na trzecie miejsce. W trzecim strzelaniu pomylił się raz, ale ciągle miał sporą przewagę nad kolejnymi rywalami.
Niestety, na ostatnim strzelaniu Sikora nie wytrzymał presji. Już wierzył, że zdobędzie medal, ale zaliczył dwa pudła i spadł dopiero na siódme miejsce. Na ostatnich metrach już nie walczył o wyższą pozycję. Zrezygnował i puścił przed sobą Francuza Rafaela Poiree. Zawiedli pozostali polscy zawodnicy. Mirosław Kobus został zdublowany i musiał zejść z trasy, zaś Wiesław Ziemianin nawet nie stanął na starcie.
Bohaterem mistrzostw jest Ole Einar Bjoerndalen, który zdobył dwa złote medale. Na Norwega nie ma mocnych. Co prawda spudłował dwa razy, ale biegł fenomenalnie. Drugie miejsce zajął Rosjanin Maksim Czoudow, zaś brązowy krążek zdobył Vincent Defrasne. O kolejności tych dwóch biathlonistów zadecydowała fotokomórka.
Wyniki biegu pościgowego na 12,5 kilometra:
1. Ole Einar Bjoerndalen (Norwegia) 32.32,2 (1, 0, 1, 0)
2. Maksim Czoudow (Rosja) +1,09,8 (1, 0, 2, 0)
3. Vincent Defranse (Francja) +1,09,9 (0, 0, 1, 0)
4. Michal Slesingr (Czechy) +1,14,7 (0, 0, 2, 1)
5. Emil Hegle Svendsen (Norwegia) +1.17,2 (0, 0, 2, 1)
6. Raphael Poiree (Francja) +1.18,8 (1, 0, 1, 1)
7. Tomasz Sikora (Polska) +1.19,4 (0, 0, 1, 2)