Dziś o 16.30 wielkie święto piłki ręcznej. Polacy zagrają z Niemcami w finale mistrzostw świata. Kto jeszcze nie kupił biletu, może mieć kłopot. Wejściówki mają tylko koniki i karzą sobie za nie słono płacić. Bilety kosztują nawet 1000 euro.
Chętnych na nie jednak nie brakuje. Pod halą w Kolonii stoją kibice z kartkami "Suche karten", "I need tickets", a także: "Kupię twój bilet. Dobrze zapłacę!" Niestety, nie wszyscy obejrzą mecz w hali. Ci, którym się nie uda, będą mogli zobaczyć mecz na telebimie na stadionie piłkarskim, który jest obok hali. Telebimy są także w każdym większym niemieckim mieście.
Oprócz koników na brak zajęć nie narzekają bukmacherzy. Typy są raczej niekorzystne dla Polaków. Za zwycięstwo Niemców płaci się około 1,5 do jednego. Szanse podopiecznych Bogdana Wenty ocenia się na 3:1. Ale to nic. Przecież nasi szczypiorniści już nieraz udowadniali, że potrafią wygrywać z teoretycznie silniejszymi rywalami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|