Jelena Isinbajewa od kilku lat jest najlepszą tyczkarką świata. Rosjanka wygrywa kiedy chce i bije rekordy świata też kiedy chce. W sobotę pobiła rekord na hali. Wynosi teraz 4,93 metra. Poprzedni, o dwa centymetry gorszy, także należał do "Carycy tyczki".
Kibice dali jej ten przydomek, bo rządzi tą dyscypliną w sposób absolutny. Nikt nie może z nią konkurować. Sobotni rezultat to jej dwudziesty rekord świata.
Pobiła go podczas halowego mityngu w Doniecku. Isinbajewa bardzo lubi tam skakać. Poprzedni rekord na hali także tam uzyskała.
24-letnia Isinbajewa jest miłośniczką... delfinów. Twierdzi, że skacząc naśladuje właśnie te zwierzęta. Trzeba przyznać, że wychodzi jej to kapitalnie.
24-letnia Isinbajewa jest miłośniczką... delfinów. Twierdzi, że skacząc naśladuje właśnie te zwierzęta. Trzeba przyznać, że wychodzi jej to kapitalnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|