Bicie rekordu świata to nie byle co, ale Isinbajewa twierdzi, że jest gotowa. "Nastawiłam się psychicznie, żeby w środę skoczyć powyżej 4,93 metra" - powiedziała. Ma jej w tym pomóc słynny trener, Witalij Pietrow. Ten sam, który szkolił legendarnego Ukraińca, Siergieja Bubkę.
Rosjance opłacą się świetne skoki. Jeżeli pokona wysokość 4,93 metra zarobi 30 tysięcy. Najlepiej jakby pobiła absolutny rekord świata (5,01 m). Wtedy może liczyć na 50 tysięcy. A i tak za sam start dostanie 50 tysięcy.
Z pobiciem rekordu będzie tym łatwiej, że Isinbajewa bardzo lubi Bydgoszcz. "Bo tu tak na dobre zaczęła się moja kariera" - przyznała. W 1999 roku została w Bydgoszczy mistrzynią świata kadetek, a cztery lata później młodzieżową mistrzynią Europy.
Początek mityngu o 16.45.