Przed meczem Kanadyjczycy stanowili dla Polaków wielką niewiadomą. Nikogo nie wpuszczali na swoje treningi. Nie udzielali wywiadów. A w poprzednich halowych mistrzostwach świata w 2003 w
Lipsku zajęli wysokie, piąte miejsce.
Ale jak się okazało przeciwnik nie był taki groźny. Tylko przez kilka pierwszych minut były wątpliwości co do końcowego wyniku. Potem Polacy dyktowali warunki na boisku i nie dali rywalom
dojść do głosu. Już do przerwy prowadzili 5:0. Po przerwie dołożyli kolejne cztery gole i zasłużenie wygrali 9:0.
"Pierwszy raz gram w tak ważnej imprezie. Cieszę się z wysokiego zwycięstwa. Także ze strzelenia dwóch bramek. Myślę, że my tutaj jeszcze pokażemy dużo dobrego hokeja" -
mówił po meczu strzelec dwóch goli dla naszego zespołu, Marcin Grotowski.
Polska - Kanada 9:0 (5:0)
Bramki: Tomasz Choczaj - 3 (bramki), Marcin Grotowski - 2, Tomasz Marcinkowski - 2, Tomasz Górny i Piotr Mikuła po 1.
Skład Polaków: Mariusz Chyła - Tomasz Dutkiewicz, Robert Grzeszczak - Piotr Mikuła, Dariusz Rachwalski, Tomasz Górny, Tomasz Choczaj, Tomasz Marcinkowski, Dariusz Małecki,
Łukasz Wybieralski i Marcin Grotowski, Marcin Królikowski.