20 stycznia w Bydgoszczy 19-latek skoczył w hali 5,32 m. W ostatnią niedzielę jeszcze dwukrotnie pobił swój rekord. Przeskoczył poprzeczkę zawieszoną kolejno na wysokości 5,35 i 5,40 m. Spróbował jeszcze przeskoczyć 5,46 metra, ale bez skutku.
A to byłoby już duże osiągnięcie. Bo 5,45 m wynosi rekord Polski juniorów na otwartym stadionie. Należy do Ryszarda Kolasy i czeka na pobicie od 13 września 1983 roku. "Mam nadzieję, że w sobotę, podczas halowych mistrzostw Polski seniorów w Spale, poprawię osiągnięcie Kolasy, a w przyszłości Mirosława Chmary" - mówi Łukasz Michalski.
"Stawiam sobie wysokie cele. Jestem pełen zapału do pracy i wierzę, że przyniesie ona efekty. Jak na razie są one odpowiednie do mojego wieku i z czasem będą coraz lepsze" - obiecuje skoczek, który trenuje z Romanem Dakiniewiczem. To on doprowadził Mirosława Chmarę do rekordowego skoku.
Siostra Michalskiego, Joanna, także skacze o tyczce. W tym roku zdobyła już złoty medal podczas mistrzostw Polski juniorów.