To był powrót w wielkim stylu. Venus Williams przez cztery miesiące leczył kontuzję nadgarstka, ale po urazie nie ma już śladu. Amerykańska tenisistka znów jest w formie. W finale turnieju WTA na twardych kortach w Memphis pokonała Shahar Peer z Izraela.
Była liderka rankingu tenisistek do wygrania potrzebowała zaledwie 68 minut. 26-letnia Amerykanka odniosła 34. zwycięstwo w karierze, w której zdobyła pięć
tytułów wielkoszlemowych, wygrywając trzykrotnie na trawiastych kortach w Wimbledonie (2000-01 i 2005) oraz dwukrotnie w nowojorskim US Open (2000-01). To jej pierwszy triumf w cyklu WTA Tour od
lipca 2005 roku.
W ubiegłym sezonie starsza z sióstr Williams zmagała się z poważną kontuzją nadgarstka, która sprawiła, że po lipcowym występie w Wimbledonie wystartowała tylko raz. W październiku odpadła w drugiej rundzie turnieju WTA w Luksemburgu, gdzie przegrała z Agnieszką Radwańską.
Wynik finału:
Venus Williams (USA) - Shahar Peer (Izrael) 6:1, 6:1
W ubiegłym sezonie starsza z sióstr Williams zmagała się z poważną kontuzją nadgarstka, która sprawiła, że po lipcowym występie w Wimbledonie wystartowała tylko raz. W październiku odpadła w drugiej rundzie turnieju WTA w Luksemburgu, gdzie przegrała z Agnieszką Radwańską.
Wynik finału:
Venus Williams (USA) - Shahar Peer (Izrael) 6:1, 6:1
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|