Litości nie będzie. Każdy lekkoatleta, który sięga po środki dopingujące, musi od dziś liczyć się z jeszcze surowszymi karami. Europejskie Stowarzyszenie Lekkoatletyczne zaostrzyło sankcje. Zawodnicy, których okres dyskwalifikacji zakończy się, odzyskają prawo udziału w mityngach i mistrzostwach krajowych, ale nie w mistrzostwach Europy.
Zakaz startu w mistrzostwach kontynentu dla dopingowiczów będzie obowiązywać jeszcze przez dwa lata od dnia zakończenia ich kary - poinformowało EAA.
"Udział w naszych mistrzostwach jest szczególnym przywilejem. Nie możemy pozwolić na to, by zła sława garstki tych sportowców, którzy oszukują, przesłoniła pracę tych, którzy szanują reguły" - wyjaśnił prezes EAA Hansjoerg Wirz.
"Udział w naszych mistrzostwach jest szczególnym przywilejem. Nie możemy pozwolić na to, by zła sława garstki tych sportowców, którzy oszukują, przesłoniła pracę tych, którzy szanują reguły" - wyjaśnił prezes EAA Hansjoerg Wirz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl