Działacze Polonii przed sezonem mieli bardzo ambitne plany. Chcieli sprowadzić do klubu kilku znakomitych żuzlowców - m.in. Rune Holtę, Jarosława Hampela - i znów włączyć się do rywalizacji o mistrzowski tytuł. Niestety, plany spaliły na panewce i zamiast walki o medale zespół z Bydgoszczy będzie bronił się przed spadkiem.
Kibice Polonii jednak wcale nie muszą drżeć ze strachu, że ich ukochana drużyna w przyszłym sezonie nie będzie występować w Ekstralidze. Bydgoszczanie mają trzy mocne atuty, które powinny wystarczyć im do tego, by się utrzymać.
Pierwszy to znakomity Andreas Jonsson. Szwed od kilku sezonów jest liderem zespołu i nigdy nie zawodzi. Drugi to najlepsi w Polsce juniorzy na czele z Marcinem Jędrzejewskim, który według fachowców może być największym obajwieniem na polskich torach w tym sezonie. Trzecim atutem jest tor na stadionie przy ulicy Sportowej, na którym gospodarze przegrywali bardzo rzadko w ostatnich latach. Jeśli w tym roku będzie podobnie, to fani Polonii mogą spać spokojnie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
