To będzie trudny sezon dla zespołu z Zielonej Góry. Beniaminek w przerwie między rozgrywkami nie zatrudnił żadnego dobrego żużlowca z zagranicy. Dlatego w walce o utrzymanie największym atutem zawodników ZKŻ będzie ich własny tor.
Bez zagranicznych gwiazd o zwycięstwa w lidze nie będzie łatwo. Amerykanin Billy Hamill najlepsze lata ma już za sobą. Natomiast Duńczyk Niels Kristian Iversen do tej pory na polskich torach niczym szczególnym się nie wyróżnił.
Liderem zespołu powinien być Piotr Protasiewicz, którego udało się sprowadzić do Zielonej Góry z Polonii Bydgoszcz. Tym samym ten doświadczony żużlowiec wrócił na stare śmieci. Razem z Grzegorzem Walaskiem będzie musiał wziąć na siebie ciężar zdobywania punktów.
Łatwiej o nie będzie w meczach na własnym stadionie. Zielonogórzanie już wiele razy pokazali, że na swoim podwórku potrafią wygrać z każdym przeciwnikiem. Trudniej będzie na wyjazdach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|