Świątek nie może lekceważyć Bejlek
20-letnia Bejlek w rankingu zajmuje 35. miejsce. W stolicy Francji nigdy nie udało jej się przebrnąć drugiej rundy. Dla Świątek, która jest rozstawiona w Paryżu z numerem trzecim pojedynek z reprezentantką naszych południowych sąsiadów będzie pierwszym w karierze.
Czeszka w pierwszej rundzie pokonała Sloane Stephens 6:3, 6:2. Zdecydowaną faworytką pojedynku jest Świątek, ale była liderka rankingu WTA nie może lekceważyć rywalki. Bejlek zaskoczyła kibiców na początku lutego, kiedy wygrała zawody w Abu Zabi. Pokonała wówczas m.in. Jelenę Ostapenko czy w finale Jekatierinę Aleksandrową.
Świątek może trafić na Linette
Świątek i Bejlek zmierzą się na korcie na korcie centralnym. Panie "walczyć" będą nie tylko ze sobą, ale również z potwornym upałem, który daje się we znaki tenisistkom i tenisistom rywalizującym na kortach im. Rolanda Garrosa.
Zwyciężczyni tego pojedynku w trzeciej rundzie zagra z... Magdą Linette lub Jeleną Ostapenko. Poznanianka z rozstawioną z numerem 29. mistrzynią French Open 2017 ma bilans 1-0. Jej mecz z Łotyszką zacznie się o godz. 13.00.
Świątek gra o piąty triumf w Paryżu
Świątek drogę po piąty w karierze triumf w wielkoszlemowym French Open rozpoczęła od zwycięstwa nad Emerson Jones. 24-latka z Raszyna bez kłopotu pokonała 17-latkę z Australii 6:1, 6:2. Zajęło jej to zaledwie godzinę.
Świątek na Roland Garros najlepsza była w 2020 roku oraz w latach 2022-24. W poprzedniej edycji odpadła w półfinale.
Fręch jak ostatnia z Polek wyjdzie na kort
Około godz. 18.00 na kort wyjdą Magdalena Fręch i Jil Teichmann. Zajmująca 46. miejsce w rankingu WTA Polka dotychczas grała ze Szwajcarką tylko raz. Trzy lata temu 28-latka z Łodzi pokonała notowaną na 170. pozycji rywalkę w kwalifikacjach do turnieju w Birmingham.