Dziennik Gazeta Prawana logo

Protest tenisistów na French Open. Domagają się większych pieniędzy

dzisiaj, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protest tenisistów na French Open. Domagają się większych pieniędzy
Protest tenisistów na French Open. Domagają się większych pieniędzy/Shutterstock
Czołowi tenisiści świata nie mogą narzekać na swoje zarobki, ale mimo to chcą więcej pieniędzy. Ich zdaniem nagrody finansowe powinny być wyższe. Dlatego będą protestować przed wielkoszlemowym French Open. Ograniczą swoje wystąpienia medialne do 15 minut - podała BBC.

Pula nagród na French Open wzrosła o 9,5 procent

Według dziennika "The Guardian" tenisiści planują opuścić konferencje prasowe lub wywiady telewizyjne na Roland Garros w najbliższy piątek i sobotę po upływie 15 minut. Limit 15 minut ma symbolizować 15 procent przychodów, które organizatorzy turniejów wielkoszlemowych przeznaczają na nagrody finansowe.

Strategia ta została przekazana większości 200 najlepszych tenisistów i tenisistek w grze pojedynczej, ale ich przedstawiciele przyznają, że mogą oni podejmować własne decyzje. Dziesiątki najlepszych zawodników i zawodniczek domaga się wyższego udziału w przychodach generowanych przez cztery turnieje wielkoszlemowe, a także składek na świadczenia oraz większego wpływu na takie kwestie, jak harmonogram rozgrywek.

W tym roku pula nagród na French Open wzrosła o 9,5 procent, ale roczny wzrost wyniósł 20 procent podczas zeszłorocznego US Open i prawie 16 procent podczas styczniowego Australian Open.

Tenisiści domagają się milionów dolarów na świadczenia emerytalne

Nie podjęto jeszcze decyzji, czy akcja protestacyjna będzie kontynuowana po rozpoczęciu głównego turnieju w Paryżu w niedzielę. Na czele kampanii stoi były prezydent i dyrektor generalny WTA Larry Scott. Amerykanin przyjedzie do stolicy Francji w piątek na spotkanie z dyrektorką turnieju French Open Amelie Mauresmo oraz prezesem FFT Gillesem Morettonem.

Sportowcy zwrócili się do organizatorów turniejów wielkoszlemowych, aby do 2030 roku przeznaczyli 22 procent ich przychodów na nagrody pieniężne. Domagają się oni również, aby dziesiątki milionów dolarów zostały przeznaczone na świadczenia emerytalne, opiekę zdrowotną i macierzyńskie, a także, aby w szerszym zakresie konsultowano z nimi harmonogram rozgrywek i inne kluczowe decyzje.

Dla Świątek bojkot turnieju byłby zbyt ekstremalny

Podczas niedawnego turnieju Italian Open światowa numer jeden Białorusinka Aryna Sabalenka stwierdziła, że jej zdaniem zawodnicy "w pewnym momencie" zbojkotują jeden z turniejów wielkoszlemowych. Trzecia w światowym rankingu Iga Świątek uznała, że byłoby to "trochę ekstremalne", ale broniąca tytułu mistrzyni French Open Amerykanka Coco Gauff stwierdziła, że poparłaby strajk, "gdyby wszyscy działali zgodnie i współpracowali".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj